Przychodzi czasami taki moment, ¿e nale¿y poprawiæ swój opis lub wyprodukowaæ go od nowa. Poniewa¿ nie cierpiê poprawiaæ, nawet po sobie, zdecydowa³em siê na now± wersjê. Je¿eli ró¿ni siê od wersji poprzedniej - nie przejmuj siê. Oznacza to tylko i wy³acznie, ¿e nic nie oznacza. Zacznê od tego, ¿e wbrew pozorom nie jestem mi³y i sympatyczny. Wrêcz przeciwnie - kawa³ ze mnie starego sssyna. Jestem cyniczny do granic mo¿liwo¶ci a ¿eby by³o jeszcze gorzej - zgry¼liwy. Mimo tych cech, które raczej zaprzeczaj± posiadania idoli, mam takiego. Jest nim pan jerzy urban. Za ka¿dym razem (raz w ¿yciu mi siê zdarzy³o), gdy kto¶ mnie do niego porówna - to tak jakby kupi³ mi czipsy i pog³adzi³ po g³owie, czyli zrobi³ komplement. Nienawidzê krêtactwa i ob³udy, lubiê wszystko powiedzieæ prosto z mostu. Je¿eli mam ochotê powiedzieæ /zamknij siê/ to to mówiê. I tak dalej. Ceniê sobie szczero¶æ - je¶li kto¶ chce mnie nazwaæ /t³ustym pomiotem szatana/ - bêdzie mile widziany. Warto¶ciowy jestem, i owszem. Kiedy prowadzê wózek w supermarkecie, moja warto¶æ oscyluje ko³o z³otówki, bo mniej wiêcej tyle w niego wsadzam. Zasady mam - nie s± one ani moralne, ani chrze¶cijañskie. S± z gruntu z³e i wypaczone, z czym bardzo mi do twarzy i nie tylko. U¶miecham siê do wszystkich, ale wiêkszo¶æ wola³aby nie wiedzieæ co wówczas sobie my¶lê. To nie jest dwulicowe, bo u¶miech jest z³o¶liwy. Nie moja wina, ¿e nie ka¿dy to odró¿nia. S± stworzenia które kocham bezwarunkowo - psy i wilki. Psy za oddanie, wilki za dzia³alno¶æ w stadzie. ¦wi±t nie obchodzê i one mnie nie obchodz±. Lubiê uprawiaæ sztuki walki - robiê to namiêtnie od osiemnastu lat. Nie jest to, niestety, mi³o¶æ odwzajemniona, bo zawsze jak±¶ krzywdê muszê sobie zrobiæ. Ale i tak nie przestanê. To, ¿e s³ucham queen czy te¿ pink floyd, wcale nie oznacza, ¿e jestem taki, jak Ci siê wydaje. To, ¿e piszê opowiadania, te¿ tego nie oznacza. Ale mo¿esz je sobie poczytaæ: http://randki. Sex-zone. Pl/forum/viewtopic. Php? T=3253 http://randki. Sex-zone. Pl/forum/viewtopic. Php? T=3355 wracaj±c do tematyki portalu, lubiê ró¿ne dziwne rzeczy, które uwa¿am za normalne i w³a¶ciwe, a niektórzy nazywaj± fetyszem. Jaki to fetysz? Je¶li Ciê to zainteresuje, to zapytasz. Nie jeden, w ka¿ym razie. Nie lubiê opowiadaæ bajek na dobranoc. Rozmawiaæ lubiê - czêsto wystarcza mi rozmowa z kim¶ rozs±dnym. Mo¿e nie byæ powi±zana tematyk± z portalem. Mo¿e te¿ byæ. Nie lubiê rozmam³ania i lenistwa. Babrania siê w setkach informacji zamiast dzia³ania. Powtórzê, bo niektórzy mog± nie za³apaæ - lubiê rozmawiaæ. A propos portalu - admin, skoro ju¿ go tak piêknie napisa³, móg³by co nieco dowiedzieæ siê o funkcji nl2br, ¿eby cz³owiek móg³ choæby jako-tako sformatowaæ to, co napisa³. Dziêkujê za uwagê. Wpisy w komentarzach mile widziane. Nie lubiê cytatów ale ten raz zrobiê wyj±tek: /bywa ¿e nie jestem szczery/czasem zwyczajnie k³amiê/jestem pró¿ny, pazerny/dbam tylko o swoje cztery litery/bywam ma³ostkowy/cyniczny i bezduszny/os±dzam bez lito¶ci/bez serca i mi³o¶ci/ prawdopodobnie za dwa tygodnie znikam st±d wiêc ...
|
Mieszkam w takim miejscu, ¿e wiêkszo¶ci interesuj±cych osób jest ode mnie daleko. Mówi siê trudno, ¿yje siê dalej. Z czasem pewnie to siê zmieni. Bior±c jednak pod uwagê geografiê, powiem, ¿e szukam kogo¶, z kim móg³bym sobie inteligentnie porozmawiaæ. Mo¿e podgrzaæ atmosferê rozmowy. Kocham aluzjê i ludzi, którzy potrafi± je wy³apaæ i zrozumieæ. A jak jeszcze odpowiedzieæ ... To mogê siê nawet uk³oniæ. Inteligencja - to mnie krêci. Nie oznacza to oczywi¶cie, ¿e poza rozmow± nie interesuje mnie nic i ¿e z nikim siê nie spotkam. Spotkam siê. Prawdopodobnie za dwa tygodnie znikam st±d wiêc ...
|